poniedziałek, 15 lutego 2010

Pieprzę waszą niszowość.

"Lubimy dużo świateł, dziwne sceny, kochamy komercję. Mamy w dupie przekaz filozoficzny tekstów i autentyzm. Lejemy na to grubym siurem, bo emocje z Radiohead na koncercie nie biorą nas tak, jak Muse, U2, Basement Jaxx czy wielu innych. Nie recytujemy tekstów,ale się dobrze bawimy i doświadczamy jakoś tej muzyki. Nie mamy problemu z tym, że ktoś nosi futro, różowe okulary i mówi, że jest bogiem. Co gorsza, mnie to kręci. Bardzo dobrze. Życie jest od tego, żeby je przeżyć."

Piotr Dominik, Machina

W odpowiedzi na "Tandetne podróże do lepszego świata" Żulczyka. Przy obu tekstach się uśmiałam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz